Często nawet nie zauważamy, że przez lata budujemy swoją tożsamość wokół określonej roli. Z czasem przestaje być ona tylko sposobem zachowania, a zaczyna odpowiadać na pytanie: „Kim jestem?”. Problem pojawia się wtedy, gdy rola zaczyna nami zarządzać, ograniczać nas i oddalać od tego, kim naprawdę jesteśmy.
PERFEKCJONISTA
Wierzy, że musi być idealny, aby zasługiwać na miłość, akceptację i uznanie. Nie pozwala sobie na błędy, a sukces nigdy nie daje mu pełnej satysfakcji.
BOHATER RODZINNY
Od najmłodszych lat bierze odpowiedzialność za innych. Dźwiga więcej, niż powinien, często zapominając, że sam również potrzebuje wsparcia.
NIEWIDZIALNY CZŁOWIEK
Nie chce sprawiać problemów. Chowa swoje potrzeby, emocje i marzenia. Jest obecny dla wszystkich, ale sam często czuje się niezauważony.
MĘCZENNIK
Poświęca się dla innych, rezygnując z siebie. Daje, pomaga i wspiera, a później cierpi, gdy nie otrzymuje wdzięczności, której podświadomie oczekuje.
WIECZNE DZIECKO
Unika odpowiedzialności i trudnych decyzji. Czeka, aż ktoś wskaże mu drogę, podejmie decyzję lub rozwiąże problem za niego.
KONTROLER
Musi mieć wszystko pod kontrolą. Trudno mu zaufać ludziom i życiu. Pod potrzebą kontroli często ukrywa się lęk przed odrzuceniem, stratą lub utratą bezpieczeństwa.
ZADOWALACZ
Robi wszystko, aby inni byli szczęśliwi. Mówi „tak”, choć wewnętrznie czuje „nie”. Uzależnia swoje poczucie wartości od aprobaty otoczenia.
Najważniejsze pytanie nie brzmi: „Którą z tych ról odgrywam?”
Znacznie ważniejsze jest pytanie: „Co próbuję ukryć za tą rolą?”
Każda z tych masek kiedyś mogła być sposobem przetrwania. Chroniła przed krytyką, odrzuceniem, samotnością, chaosem albo poczuciem, że nie jesteśmy wystarczający. Z czasem jednak zaczynamy wierzyć, że właśnie tą rolą jesteśmy.
Perfekcjonista może w rzeczywistości bardzo bać się oceny. Bohater rodzinny może być skrajnie zmęczony ciągłym dźwiganiem innych. Niewidzialny człowiek może od lat czekać, aż ktoś wreszcie naprawdę go zobaczy. Kontroler może nie potrzebować większej kontroli, lecz większego poczucia bezpieczeństwa.
Świadomość własnych schematów nie jest oznaką słabości. Jest początkiem wolności. Dopóki nie rozumiemy swoich mechanizmów, one kierują naszym życiem. Kiedy zaczynamy je dostrzegać, odzyskujemy wybór.
Jeżeli rozpoznajesz siebie w jednej z tych ról, warto się przy niej zatrzymać. Rozmowa w gabinecie psychologicznym może pomóc zrozumieć, skąd dany schemat się wziął, przed czym miał chronić i dlaczego dzisiaj zaczyna bardziej ograniczać niż pomagać.
W PsychosomatiQ tworzymy przestrzeń do spokojnej, bezpiecznej rozmowy bez oceniania. Czasami dopiero siedząc naprzeciw psychologa, można usłyszeć siebie naprawdę i zobaczyć, kim jesteśmy poza rolą, którą odgrywaliśmy przez lata.
Nie musisz od razu zmieniać całego życia. Czasami pierwszy krok to po prostu usiąść i zacząć mówić prawdę o sobie.



